tikkurila ŁAZIENKA W STYLU BARBER SHOPU_3
Łazienka

Mała, zadziorna i dobrze zorganizowana – łazienka w stylu barber shopu

28 grudnia 2020

Jak bardzo w urządzaniu własnej przestrzeni nie należy się śpieszyć i ślepo podążać za aktualnymi trendami przekonaliśmy się, wybierając koncepcję na naszą małą łazienkę. W zasadzie trudno to nazwać koncepcją – po prostu musieliśmy się wprowadzić, więc poszliśmy najprostszą z możliwych dróg.

– wpis gościnny Magdy z bloga Ranczo od nowa 

Przy wyborze płytek postawiliśmy na klasyczne wzory (i to akurat ciągle uważam za dobrą decyzję). Na podłodze geometryczna kombinacja biało-czarnych trójkątów, ściany natomiast wyglądają jak kartka zeszytu do matmy.

Za tę łazienkę zdecydowanie powinniśmy dostać pałę i nie zdać do kolejnej klasy – było biało, bez wyrazu i nie pasowała ona ani do nas, ani do naszego domu.

Igła w stosie inspiracyjnego siana

U schyłku lata, gdy zwolniliśmy z pracami w ogrodzie, a czas spędzony w domu zaczął się wydłużać pomyślałam, że to chyba ten moment, kiedy warto rozprawić się z białą plamą na karcie Rancza.

Zakasałam rękawy i… odrzuciłam najbardziej oczywiste trendy. Absolutne „nie” usłyszała:

  1. Tapeta w łazience. Tak, mam ją w drugiej łazience, ale to był pomysł z 2016 roku, kiedy wszyscy jeszcze pukali się w głowę na myśl o papierowej tapecie w takim miejscu.
  1. Geometria – ten trend pojawia się we wszystkich kombinacjach kolorystycznych i wzorach geometrycznych. Raz triumfy święcą łuki, kto inny wynajduje po raz kolejny koło, a inni formują trójkąty i kwadraty…

Wobec tego cóż mi pozostało?

Uwaga: takiej rady nikt się nie spodziewa.

Posłuchać męża.

Taaak, dobrze czytasz. Posłuchać męża.

Nie wiem, jak to wyszło, ale szukając pomysłu na kolory do łazienki jakoś tak płynnie rozmowa przeskoczyła na temat Barber Shopów.

Ja nigdy tam nie byłam, ale zaglądam przez szybę do każdego mijanego. Jawią mi się te miejsca niczym Pewexy w latach 80. Niby osiągalne, ale tak w pełni dostępne tylko dla tych z zarostem w okolicach żuchwy.

Styl barber shopów w pigułce

Podpytałam więc męża, jak on odbiera to miejsce i te wnętrza. Odpowiedź była w typowo męskim stylu – krótko i na temat: ciemne i ciepłe kolory, skóra, industrialne detale, czasami rośliny, ład i porządek.

Te proste informacje przepuściłam przez moje filtry i zerknęłam na Barber Shopy z całego świata.

Trzeba przyznać, że Panowie wiedzą, jak się bawić. My u fryzjera dostaniemy wodę, ewentualnie kawkę z pianką, natomiast mężczyźni od progu sączą z kryształowych szklanek bursztynowe trunki. Z bardziej przyziemnych rozwiązań – wszystko jest zorganizowane i zminimalizowane. Kosmetyki i sprzęty ułożone są przejrzyście, nie ma miejsca na niepotrzebne rzeczy.

Moją uwagę przykuły też dekoracje i meble – charakterne, zadziorne. Widać jakość i widać, że wszystko jest zgrane z taką nonszalancją.

Jestem miłośniczką roślin we wnętrzach i uważam, że tam, gdzie są do tego warunki – choćby minimalna ilość światła – warto je mieć. Moja łazienka ma okno, więc grzechem byłoby nie wygospodarować przestrzeni na doniczki.

Materiał w sprawie został skompletowany, co więc postanowiłam przenieść do naszej niedużej łazienki?

Nasza łazienka w stylu barber shopu

Przede wszystkim kolor i to taki, który ma energię i krzyczy od progu „ma się tę klasę, co nie?!”.

W poszukiwaniu odcienia idealnego postanowiłam wymieszać dwa proste, a jednocześnie najsilniejsze skojarzenia mojego męża z Barber Shopami. Odcień klasycznych skórzanych mebli i odcień wspomnianych, bursztynowych trunków. Do tego kropla tonów czerwonych, do których mam słabość absolutną i oto wybór padł na Tikkurila Optiva Satin Matt 7 w kolorze N411 Madras.

Bardzo szlachetny kolor ciepłej terakoty.

Istotną rolę w takich miejscach grają też meble – są zazwyczaj masywne, z dobrych materiałów.

Kilka miesięcy wcześniej w sklepie ze starociami kupiliśmy komodę. Jej forma jest na tyle uniwersalna, że przy użyciu odpowiednich dodatków można ją łatwo wkomponować w dowolny styl.

Postanowiłam, że skoro mamy mocny akcent na ścianie, dla równowagi wprowadzimy jakiś lekki, świeży kolor. Chciałam zieleni, ale niezbyt oczywistej. Jasnej, ale nie z grupy słodkich pasteli.

Wybór padł na Tikkurila Everal Aqua Semi Matt 40 w odcieniu N494 Nephrite.

Zanim jednak nałożyłam wybrany kolor, zeszlifowaną szafkę pokryłam farbą gruntującą  Tikkurila Everal Aqua Primer.

Nawet nie wiecie, jak ten często pomijany krok ułatwia kolejny etap, czyli nakładanie koloru docelowego.

Szczególnie polecam, gdy mebel jest ciemny lub gdy planujecie pomalować go pochodną żółtego.

Dzięki temu, że nałożyłam podkład, poszło tak, że szafka wygląda jak malowana proszkowo 😉

Ważne w tym wyborze było też to, że powierzchnia pomalowana emalią Tikkurila Everal Aqua nie wymaga dodatkowej warstwy lakieru. Emalia sama w sobie zapewni meblowi odporność na wilgoć oraz mechaniczne uszkodzenia. Przy okazji warto dodać, że pełnię swoich możliwości uzyskuje po 4 dniach. Do tego czasu z powierzchnią należy obchodzić się ostrożnie, np. nie szorować jej. 

tikkurila ŁAZIENKA W STYLU BARBER SHOPU_4

Dołożyłam do niej uchwyty pasujące do jej oryginalnych szyldów.

Szafkę podwiesiliśmy – uzyskując efekt lewitacji – to trochę puszczenie oka, a trochę zabieg bardzo praktyczny – mycie podłogi nigdy nie było prostsze!

tikkurila ŁAZIENKA W STYLU BARBER SHOPU_13

Tym samym kolorem pokryłam deskę, która jest wieszakiem na ręczniki dla całej rodziny.

tikkurila ŁAZIENKA W STYLU BARBER SHOPU_18

Na koniec dorzuciłam trochę elementów dopełniających klimat. Stare, złote kinkiety upolowane w serwisie aukcyjnym, ceramiczne jerzyki znalezione w lokalnym ciuchlandzie i górne oświetlenie ze znanej sieciówki. Oczywiście musiały się też znaleźć tu rośliny i większe lustro z dekoracyjną falbaną i kilkoma „pamiątkami” upływającego czasu.

tikkurila ŁAZIENKA W STYLU BARBER SHOPU_20

Łazienka w stylu barber shopu – efekt metamorfozy

Całość jest harmonijna i wreszcie łazienka dopasowała się do naszego domu. Koncepcja postawiona na ostrzu brzytwy to był bardzo dobry pomysł.

tikkurila ŁAZIENKA W STYLU BARBER SHOPU_12

___
Wpis jest częścią cyklu Potęga Inspiracji – więcej inspiracyjnych wpisów z tej serii przeczytasz >>> TUTAJ

7 komentarzy

  • Reply
    Sylwia
    28 grudnia 2020 at 13:16

    Piękny kolor szafki marzę o takim na starodawnej apteczce zakładowej pozdrawiam Sylwia

    • Reply
      Tikkurila. Potęga Kolorów
      29 grudnia 2020 at 21:05

      Sylwia, to do dzieła! Pozdrawiamy 🙂

  • Reply
    Anna
    28 grudnia 2020 at 17:21

    Wow czad! Właśnie szukałam inspiracji do odpicowania naszej łazienki i te kolory są cudne! 😍 U nas kafle (takie same) są do sufitu i pomyślałam że może sufit pomalować, czy to może się to udać? 🤔
    Piękna ta łazienka !

    • Reply
      Tikkurila. Potęga Kolorów
      29 grudnia 2020 at 21:05

      Anna, pewnie, że może się udać 🙂 Jeśli będziesz potrzebowała porady, napisz do nas korzystając z zakładki „Napisz do eksperta”. Pozdrawiamy!

  • Reply
    Polski Projektant Mody - Duch Święty
    28 grudnia 2020 at 21:04

    Fajny pomysł na męską łazienkę , wszędzie tylko kobiece

  • Reply
    Danuta
    29 grudnia 2020 at 08:02

    Piękny kolor ścian nie taki tradycyjny „łazienkowy” , przecudna szafka pod umywalką i te jaskółki na ścianie i moje marzenia okno i kwiaty w łazience

  • Reply
    Magda
    3 stycznia 2021 at 19:39

    Obłędny dobór kolorów! Niby nieoczywisty a jednocześnie idealnie dopasowany – i do pomieszczenia ale przede wszystkim do charakteru i usposobienia właścicieli i całego cudnego Rancza. Wielkie gratulacje za dobór kolorów, dodatków i perfekcyjne wykonanie. I te uchwyty w kształcie wąsów w łazience inspirowanej Barber Shopem… lepiej być nie mogło 🙂

Zostaw Odpowiedź

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.