Looking for Something?

Pokój dla trojaczków – wóz strażacki DIY

tikkurila_woz-strazacki_glowne

Zanim jeszcze mój syn stanie przed wyborem, kim zostać: weterynarzem, strażakiem, a może blogerem DIY, minie jeszcze sporo czasu. Więc, aby nakierować go na – jakby nie było – pewną posadę w budżetówce, zrobiłem dla niego samochód-zabawkę. Wóz straży pożarnej.

Jak zrobić wóz strażacki DIY

– wpis gościnny przygotowany przez blogera Pan Fleks –

Jest to klasyczne auto wsparcia, bo nie ma drabiny, ale ma dodatkowe węże przymocowane na burtach, jest czerwony i może ciągnąć przyczepkę. Pracując nad autem zastanawiałem się nawet przez chwilę, czy zamiast czerwonego wozu nie podarować mu w prezencie Kodeksu Karnego, ale bądźmy szczerzy: w życiu nie pieniądz jest najważniejszy.

A skoro już jesteśmy przy pieniądzach. Otóż koszt wykonania takiej zabawki oscyluje wokół kilku złotych. Drewno pochodziło z odpadów, kółka leżały na półce na „kiedyś”, a były to krążki, jakie wycinałem dawno temu na potrzeby innego projektu.

Reszta rzeczy zawsze jest pod ręką: kawałek drewnianego kołka, który będzie osią samochodu, kawałek gumowego wężyka i kilka małych haczyków.

Podobnie jak w przypadku domina, kształt zabawki jest powszechnie znany i nie trzeba się zbyt mocno napocić, aby spróbować go odtworzyć. A zabawka jak to zabawka nie musi oddawać w 100% każdego szczegółu prawdziwego wozu strażackiego. Ja zbudowałem go z kilku klocków – szerokiej deski, która miała być podwoziem, jednego klocka, z którego zrobiłem kabinę i jeszcze jednego kawałka deski, żeby upodobnić wóz do amerykańskich ciężarówek. Do tego listewka, z której odciąłem 3 fragmenty, aby zbudować z nich coś na kształt przyczepki. I kilka kawałków półokrągłego wałka, z którego powstała atrapa chłodnicy.

Kolejność budowy mojego auta jest taka: do podwozia, w którym wiercę wcześniej otwory na osie kół, przyklejam: kabinę, spojler za kabiną, pakę, a na końcu atrapę chłodnicy. W burty paki wkręcam haczyki i przeciągam przez nie kawałki węża. Jedno z kół wklejam na ośkę, następnie przekładam je przez podwozie, wklejam drugie koło i dobijam kołpaki.

dav

dav

Maluję wszystko, kiedy jest jeszcze w częściach. Cały samochód to czerwień z dedykowanej dzieciom kolekcji Tikkurila Kids Style M326 Marmalade, koła to Y498 Indian Ink, a kołpaki – F497 Paper. Emalia do drewna i metalu Tikkurila Everal Aqua Semi Matt 40, którą malowałem wóz, podczas aplikacji nie emituje przykrego zapachu, szybko schnie i nadaje się do malowania zabawek dla dzieci.

Ważna uwaga – małe elementy, jak chociażby chłodnica w wozie strażackim, powinna być starannie przyklejona – nie chcemy przecież, żeby mały strażak któryś z nich połknął! Dla bezpieczeństwa małych dzieci chłodnicę można dodatkowo zamocować sztyftami.

Do boju!


Urządzasz pokój dla swoich pociech? Zajrzyj do pozostałych inspiracji od Pana Fleksa:

Skrzynia na zabawki
Półka na książki
Lampka na ścianę
Domino w wersji XXL

Blog marki Tikkurila

Szukasz inspiracji i ciekawych pomysłów na urządzenie wnętrza? Obawiasz się, że sam nie dasz sobie rady z remontem mieszkania i zrujnujesz swój budżet? Dobrze trafiłeś! Na blogu Tikkurila przedstawiamy porady wnętrzarskie i pokazujemy krok po kroku, jak w prosty i przystępny sposób przeprowadzić efektowne metamorfozy wnętrz.
Więcej informacji na temat kolorów, inspiracji wnętrzarskich szukaj na www.tikkurila.pl

TIKKURILA. POTĘGA KOLORÓW FACEBOOK

Tikkurila. Potęga Kolorów Instagram