Wnętrza

Prywatne morze – czyli schody w kolorze turkusu

13 września 2019

Uwielbiam śródziemnomorskie klimaty…więc z tej miłości postanowiłam zafundować sobie kawałek tego raju w moim domku, na polskiej wsi. Jak tego dokonałam? Odpowiedź jest jedna: TURKUS !

– wpis gościnny autorki profilu @ColorOli

Kolor turkusowy to mój najukochańszy z najukochańszych. Nazwa, jak wiadomo, pochodzi od kamienia szlachetnego. Tak naprawdę trudno stwierdzić, czy to bardziej zielony czy niebieski. Jak dla mnie to błękit z kroplą zieleni i tego się będę trzymać! To kolor optymizmu. Kojarzy się z morzem, bezkresnym oceanem, latem, wakacjami, gorącą Hiszpanią czy Grecją, letnimi sukienkami, słodkimi drinkami…no same dobre skojarzenia 😉  I choć to chłodna barwa, to w rzeczywistości bije od niej miłe ciepełko.

Schody i morskie opowieści

Nie musiałam długo dumać nad tym, co ’’zturkusuję’’ i gdzie to swoje morze umieszczę 😉 Padło na SCHODY! Mało atrakcyjne, ciemne, drewniane, drabiniaste, dość strome i jakieś takie mało przyjazne. Były one dla mnie oczywistym wyborem. A ponieważ owe schody prowadzą do naszej sypialni…to pomyślałam…będę płynąć do łoża ;D  A co?!

Tak wyglądały schody przed metamorfozą:

Tikkurila malowanie schodów

Postanowiłam jeszcze bardziej podkreślić ich „morskość”, więc nie spoczęłam na jednym turkusie. Tak jak morze ma różne odcienie w zależności od głębokości…tak i moje schody dostały takie wdzianko. Trzy odcienie turkusu…na dole, gdzie głębia, ciemniejsze, by powoli, ku górze zmienić się w jaśniejsze tony…wypłynąć na brzeg i wskoczyć pod kołderkę. 😉

tikkurila malowanie schodów

Dobry wybór!

Ale już tak bardziej poważnie. Malowanie schodów na turkusowo to był strzał w dziesiątkę. Po pierwsze, rozjaśniły dość ciemny zakątek naszego domku. Teraz to miejsce wydaje się dużo większe. Ponadto schody dostały…lekkości! Wcześniej ciężkie, ciemne, smutne…teraz jakby unoszą się nad podłogą. Magia koloru!!! 

Metamorfoza schodów. Jak to zrobić krok po kroku ?

Wiadomo, przede wszystkim trzeba mieć w domu schody ;D i to drewniane 😉  Jeśli je posiadacie, to macie pole do popisu. Oczywiście w ten sam sposób możecie pomalować np.: jakąś drabinkę ozdobną, czy półki powieszone jedna pod drugą. Albo nawet podłogę można pięknie wycieniować i podkreślić w ten sposób miejsca, ktore chcecie bardziej wyeksponować. Jednak pamiętajcie, że do schodów czy podłóg użyjemy innej farby niż do pozostałych elementów drewnianych, ale o tym dalej.

Szlifowanie i gruntowanie schodów

Oczywiście działania należy zacząć od przygotowania powierzchni pod malowanie. Po pierwsze: szlifowanie! Jeśli schody są dość mocno zniszczone i warstwa starej powłoki się łuszczy, to należy to zrobić do surowego drewna. Jeśli jednak nie jest tak źle, jak to u mnie było, wystarczy lekko zeszlifować niedoskonałości, a następnie odtłuścić powierzchnię. Najlepiej przy pomocy odpowiedniego do tego typu prac preparatu np.: Tikkurila Maalipesu.

Trzeba pamiętać, że jeśli szlif był do surowego drewna, to przed malowaniem należy schody zagruntować. Ja tego robić nie musiałam, więc ominęła mnie ta część prac. Jednak nie lekceważcie tego etapu metamorfozy! W szczególności przy schodach czy podłogach, gdzie no jak wiadomo ;D się chodzi ….więc siłą rzeczy najważniejsza jest ich trwałość.

tikkurila malowanie schodów

Malowanie schodów

Powierzchnia schodów została odpowiednio przygotowana? Można zabrać się za największą przyjemność, czyli MALOWANIE <3

Wrrrrrróć !!!! WAŻNE!!! Zanim zaczniecie malowanie schodów, musicie sobie uświadomić, że przez dłuższy czas (ok. doby) nie będziecie mogli z nich korzystać. Warto więc przygotować sobie wcześniej spanko na dole, jeśli macie sypialnie u góry. Albo poznosić na dół potrzebne rzeczy, np. ubrania z szafy na piętrze. Uwierzcie mi warto! Bo można się zdziwić…bez komentarza 😉  I najważniejsze!!! Zaczynamy malowanie od góry do dołu. No chyba, że macie ochotę spędzić wiele godzin na górze, bez możliwości zejścia ;D Niby wiadomo, ale nie zaszkodzi przypomnieć. 🙂

Farby do malowania schodów

A jak już przebrnęliście przez moje wywody, malujcie Kochani!
U mnie wystarczyły dwie warstwy, ale (w zależności od podłoża) czasem trzeba trzech. Do malowania stopni użyłam Tikkurila Betolux Akva – farby specjalnie przystosowanej do malowania powierzchni, po których dreptamy. Odcienie, które wykorzystałam to: H366, J366 i L366. A do malowania balustrady użyłam wodorozcieńczalnej emalii Tikkurila Everal Aqua Semi Matt 40 w odcieniach H366 i J366.

Więcej o malowaniu farbą podłogową znajdziecie w artykule: Jak pomalować podłogę?

No to Kochani przyjemnego działania 😉

Brak Komentarzy

    Zostaw Odpowiedź

    This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.